Author |
Message |
joa92
Rekordzista

Joined: 21 Jan 2006
Posts: 310
Read: 0 topics
Warns: 1/5
Location: Oberschlesien
|
Posted:
Thu 21:03, 09 Feb 2006 |
 |
Wiesz, xinkówka, że to jest oczywiście po prostu..........eeeeee........no...........ten tego..........SUPER! Czekam na dalesz części
|
The post has been approved 0 times
|
|
 |
 |
|
 |
Martys!@ :)
Expert

Joined: 20 Jan 2006
Posts: 180
Read: 0 topics
Warns: 0/5
Location: FarFarAway :P
|
Posted:
Thu 22:46, 09 Feb 2006 |
 |
akcja coraz szybciej sie rozkręca.. nie moge się doczekać dalszego ciągu, szybko cos dodaj..
|
The post has been approved 0 times
|
|
 |
 |
Xinkówa
Adminka

Joined: 19 Jan 2006
Posts: 602
Read: 0 topics
Warns: 0/5
Location: Belgium
|
Posted:
Fri 14:32, 10 Feb 2006 |
 |
Niech mi jeszcze ktoś skomentuje to opowiadanko to dam następne części
|
The post has been approved 0 times
|
|
 |
 |
chiquita
Fan jak ta lala

Joined: 03 Feb 2006
Posts: 269
Read: 0 topics
Warns: 0/5
Location: eu-de-zet ;)
|
Posted:
Fri 14:55, 10 Feb 2006 |
 |
ja komentuje! i cały czas się przekonuję o tym jakie to opowiadanie jest świetne Xinkówa, zlituj się i daj już następną część
|
The post has been approved 0 times
|
|
 |
 |
joa92
Rekordzista

Joined: 21 Jan 2006
Posts: 310
Read: 0 topics
Warns: 1/5
Location: Oberschlesien
|
Posted:
Fri 15:19, 10 Feb 2006 |
 |
`No, xinkówa nie bądź taka. Daj następną część.
|
The post has been approved 0 times
|
|
 |
 |
Xinkówa
Adminka

Joined: 19 Jan 2006
Posts: 602
Read: 0 topics
Warns: 0/5
Location: Belgium
|
Posted:
Fri 16:42, 10 Feb 2006 |
 |
Jak tak się domagacie to proszę bardzo
V
Lecieliśmy 2 godziny, więc nawet nie zdążyłam się przespać. Po wylądowaniu w Les Brames we Francji przyjechała po nas długa, czarna limuzyna. To chyba za dużo wrażeń jak na jeden dzień. Co jeszcze może się dzisiaj zdarzyć?
Podjechaliśmy limuzyną pod najbardziej ekskluzywny hotel w całym kurorcie. Kiedy weszliśmy do recepcji, a portierzy zajeli się naszymi bagażami znowu o mało nie zemdlałam. Prawie wszystko było pokryte złotem. Na środku wielkiego holu była śliczna marmurowo-złota fontanna. Na suficie wisiały kryształowe żyrandole, a za wygodnymi skórzanymi sofami było wbudowane w ścianę ogromne akwarium. Teraz się nie dziwiłam, dlaczego ściągają tu gwiazdy z całego świata. Kiedy doszłam do siebie zauważyłam, że Jonas podaje mi klucze do mojego pokoju.
- Masz, to twoje. Jesteś w pokoju z Lizzy – powiedział
- Ooo… - odparłam jeszcze trochę nieprzytomnie
- Ja mam pokój naprzeciwko was, razem z Nielsem. Thomas i Philip tez mają koło nas, a rodzice to… yyy nie wiem – powiedział z uśmiechem kuzyn
- Aaa… super – nagle oprzytomniałam – To może chodźmy zobaczyć nasze pokoje, bo jeszcze dzisiaj przydałoby się zaliczyć stok.
- Masz rację, to chodźmy – powiedział i zawołał Nielsa, który był zapatrzony w wielką ośmiornicę pływającą w akwarium.
Thomas i Philip, którzy cały czas stali z nami, w dalszym ciągu podziwiali urok hotelowego holu. Ruszyliśmy za portierem, który wskazał nam drogę do pokoi. Wyjechaliśmy złotą windą na 3 piętro. Przeszliśmy koło dużego atrium, w którym jak się popatrzyło w górę widać było balkony kolejnych pięter i piękny witraż na samej górze, a jak w dół to ludzi spacerujących po parterze. Zatrzymaliśmy się przy pokoju numer 316.
- To nasz – powiedział Thomas
- Ok., to spotykamy się za pół godziny w recepcji, to pójdziemy zobaczyć stok – rzekł Jonas.
Ja z kuzynami poszliśmy dalej. Na kolejnych drzwiach widniał napis 317, a naprzeciwko nich 333.
- Ooo to nasz pokój – powiedział Niels patrząc się na numer na kluczu
- A to musi być mój – zobaczyłam na złoty napis 333 – Ale fajny numer.
- Dobra to za pół godziny ok.? – spytał się Jonas
- Wiesz, co ja najpierw chcę zobaczyć wasz pokój – wypaliłam szczerząc zęby do kuzyna
- Nie ma sprawy – powiedział kuzyn otwierając drzwi ich pokoju
No cóż tego można było się spodziewać. Na tym piętrze mieściły się apartamenty królewskie.
- Jak dla mnie bomba – powiedział Niels oglądając kilkupokojowy ogromny apartament rodem z hotelu Plaza
Niels przeszedł do sypialni, ja do łazienki a Jonas został żeby przyjrzeć się salonowi.
- Wiecie co! Macie nawet złote kurki w wannie! – krzyknęłam do chłopaków
- Chodźcie zobaczyć, jakie duże łóżka z baldachimem – krzyknął Niels
- W końcu poczujesz się jak księżniczka – zażartował Jonas
Przeszłam do salonu, żeby pójść do sypialni zobaczyć łóżka, o których mówił Niels. Jonas kręcił się przy barku:
- Ciekawe czy trzymają tutaj szampana
- No, co ty, przecież znasz nasze mamy. Na pewno kazały opróżnić barek. Jak znam życie nie znajdziesz tam nic mocniejszego od Red Bull’a – powiedziałam i poszłam podziwiać sypialnię chłopaków.
VI
Po obejrzeniu apartamentu chłopaków poszłam zobaczyć mój. Przekręciłam złoty kluczyć i pchnęłam drzwi. Gdybym nie była jeszcze w szoku po wrażeniu, jakie wywarł na mnie ten hotel, to pewnie bym zemdlała. Miejsce, w którym miałam mieszkać przez najbliższe 2 tygodnie było jeszcze fajniejsze niż zamek Barbie Erici. Mój apartament nie różnił się zbytnio od apartamentu moich kuzynów. Chociaż mieszkanie numer 333 było bardziej w odcieniach szkarłatnych, a 317 zdecydowanie dominował kolor oliwkowy ze srebrem.
Kiedy otrząsnęłam się z ogólnego szoku zauważyłam, że na dużej, skórzanej sofie siedzi Lizzy oglądając MTV na co najmniej 40 calowym telewizorze.
- Ooo… hej! Nie zauważyłam, kiedy weszłaś – powiedziała
- Cześć! Widzę, że już się rozgościłaś.
- Przyjechałam wczoraj wieczorem, więc miałam trochę czasu na rozpakowanie swoich rzeczy. A tak w ogóle to gdzie chłopaki mają pokój? - zapytała Lizzy
- Aaa Thomas i Philip mieszkają pod 316 – powiedziałam z szyderczym uśmieszkiem
- Wiesz dobrze, o kogo mi chodzi – powiedziała zakłopotana przyjaciółka
- To nazywaj rzeczy, a właściwie osoby po imieniu. Masz szczęście, bo Jonas mieszka w pokoju naprzeciwko – odrzekłam siadając obok niej i zabierając jej pilota
- Naprawdę? To super – odpowiedziała ożywiona i szczerze zadowolona Lizzy
- Wiesz co, idę się przebrać, bo za pół godziny idziemy z chłopaki na podbój stoku. Muszę wypróbować nowa deskę. Ty też lepiej się pospiesz jak chcesz nam towarzyszyć – powiedziałam szczerząc zęby do kumpeli.
Wchodziłam już prawie do sypialni, gdy Lizzy zawołała:
- Lóżko od okna jest moje! Mandy, w co ja mam się ubrać?!
- Najlepiej w coś nieprzemakalnego – odpowiedziałam zamykając za sobą drzwi
Odwróciłam się, złapałam za moja walizkę, która portier umieścił koło łóżka i rzuciła ją na jedwabną pościel. Wyciągnęłam moje snowboardowe wdzianko i nagle pomyślałam sobie, jak to ubranie nie pasuje do eleganckiego wystroju pokoju. Ubrałam się, zaplotłam w dwa luźne warkocze moje satynowo brązowe włosy i poszłam pospieszyć Lizzy.
Moja przyjaciółka stała przed lustrem czesząc swe jedwabiste blond pasma i zastanawiała się, które nauszniki ubrać.
- Załóż te różowe. Będą ci pasowały do błyszczyka – zadrwiłam, nagle uświadamiając sobie jak bardzo się od siebie różnimy. Ona idealna blond piękność, a ja roztrzepana snowboardzistka. Za nią wszyscy chłopcy latali a ze mną się kumplowali. W sumie to nie chciałabym żeby było na odwrót.
- Ale czy Jonas lubi różowy? – zapytała Lizzy
- Nie, Jonas lubi czarny, ale chodź już, bo chłopaki pewnie na nas czekają – pospieszyłam ją łapiąc mój snowboard i otwierając drzwi
- Ale czy Jonas…? – powiedziała blondynka trzymając dwa błyszczyki
- No przestań już i CHODŹ!
|
The post has been approved 0 times
|
|
 |
 |
ashlee
Zbanowany clown

Joined: 03 Feb 2006
Posts: 71
Read: 0 topics
Warns: 3/5
Location: Biała Podlaska
|
Posted:
Fri 17:28, 10 Feb 2006 |
 |
ej no w morde jeza swietne to jest! mam nadzieje ze jonas nie wybierze tej calej lalki barbie lizzy, czy jak jej tam! daj jeszcze jedna! gdybys wydala ksiazke, to bym ja przeczytala jednym tchem, a jak mam czytac lekture to nigdy nie zdaze na czas i w ciagu dnia czytam max 2 strony Jeszcze jeszcze
|
The post has been approved 0 times
|
|
 |
 |
Xinkówa
Adminka

Joined: 19 Jan 2006
Posts: 602
Read: 0 topics
Warns: 0/5
Location: Belgium
|
Posted:
Fri 18:02, 10 Feb 2006 |
 |
kurczę jak mi tak dobrze idzie to może moje opowiadanie stanie się kolejną sagą jak harry potter ;p hehe
dobra to ja przepisuję kolejne części
|
The post has been approved 0 times
|
|
 |
 |
joa92
Rekordzista

Joined: 21 Jan 2006
Posts: 310
Read: 0 topics
Warns: 1/5
Location: Oberschlesien
|
Posted:
Fri 18:10, 10 Feb 2006 |
 |
świetne xinkówka. Czekam na kolejne części. Fajnie by było wydać taką książkę z różnymi opkami.
|
The post has been approved 0 times
|
|
 |
 |
Alex Darkwater
Guru

Joined: 19 Jan 2006
Posts: 145
Read: 0 topics
Warns: 0/5
Location: KAT-owice
|
Posted:
Fri 18:55, 10 Feb 2006 |
 |
super opowiadanie bardzo mi siem podoba. tak przy okazji dodalam nastepna czesc do mojego
|
The post has been approved 0 times
|
|
 |
 |
chiquita
Fan jak ta lala

Joined: 03 Feb 2006
Posts: 269
Read: 0 topics
Warns: 0/5
Location: eu-de-zet ;)
|
Posted:
Fri 19:27, 10 Feb 2006 |
 |
Ashlee ma rację z tą książką
I postać całej Mandy jakoś kojarzy mi się z moją osobą
|
The post has been approved 0 times
|
|
 |
 |
Martys!@ :)
Expert

Joined: 20 Jan 2006
Posts: 180
Read: 0 topics
Warns: 0/5
Location: FarFarAway :P
|
Posted:
Fri 19:28, 10 Feb 2006 |
 |
hehe.. ale fajnie złote kurki, co ja bym za taki luksus dała..  przepisuj, przepisuj, bo ciekawa jestem jak się Barbie na sniegu popisze... 
|
The post has been approved 0 times
|
|
 |
 |
chiquita
Fan jak ta lala

Joined: 03 Feb 2006
Posts: 269
Read: 0 topics
Warns: 0/5
Location: eu-de-zet ;)
|
Posted:
Fri 19:29, 10 Feb 2006 |
 |
Ta, pewnie będzie zjeżdżać na swoich metrowych tipsach
|
The post has been approved 0 times
|
|
 |
 |
ashlee
Zbanowany clown

Joined: 03 Feb 2006
Posts: 71
Read: 0 topics
Warns: 3/5
Location: Biała Podlaska
|
Posted:
Sat 0:45, 11 Feb 2006 |
 |
hahaha, no wlasnie, na swoich tipsach, hehehe dobre
|
The post has been approved 0 times
|
|
 |
 |
Xinkówa
Adminka

Joined: 19 Jan 2006
Posts: 602
Read: 0 topics
Warns: 0/5
Location: Belgium
|
Posted:
Sat 16:13, 11 Feb 2006 |
 |
VII
Zeszłyśmy do holu. Chłopaki już na nas czekali, dlatego ucieszyli się, gdy nas zobaczyli.
- No nareszcie, już mieliśmy iść – powiedział Jonas
- Jasne, przecież i tak nie poszedłbyś bez nas. Za dobrze cię znam kuzynku – odpowiedziałam, kiedy wychodziliśmy przez oszklone drzwi na piękny hotelowy podjazd
- Yyy to, w którą stronę teraz? – zapytał zdezorientowany Niels
- Hmm… na prawo chyba na deptak, ale tam możemy pójść wieczorem, a na lewo chyba na stok – zastanawiała się Lizzy
- Na odwrót, stok widzę z okna mojego pokoju – odparł Jonas
- Szczęściarz z ciebie. W moim pokoju przez okno widać tylko ośnieżone góry – uśmiechnęła się Lizzy
- Wiecie co, lepiej już chodźmy. To na prawo, nie? – wypaliłam i ruszyliśmy w stronę stoku
Po zaledwie 5 minutach ujrzeliśmy piękny, idealnie wyrównany stok. Kupiliśmy karnety i stanęliśmy w kolejce do wyciągu (nie był to zwykły wyciąg krzesełkowy czy orczykowy, ale piękne kilkuosobowe gondole z ogrzewaniem w środku).
- Jak dobrze pójdzie to może przed zachodem słońca dostaniemy się na górę. – powiedział Thomas z niewyraźną miną. Miał rację, bo kolejka była naprawdę długa.
- Nie ma innych wyciągów? – zapytał Philip
- Są, popatrz tam – rzekł Jonas i wskazał na pozostałą kaskadę pięknych stoków, które koniecznie musimy wypróbować, ale których kolejki do wyciągów były w tej chwili dosłownie zawalone ludźmi.
- No to sobie poczekamy – powiedział Niels krzywiąc się
- Może nie będzie tak źl… - zaczęłam, ale przerwała mi jakaś dziewczynka, która nagle zjawiła się razem z Ericą i Michielem
- Nie będzie! A tak w ogóle nazywam się Odetta i jestem córką właściciela tego kurortu – przedstawiła się 10latka
- Błagam zabierzcie ją ode mnie! – szepnął Michiel i schował się za starszym bratem
- Wszyscy się przedstawili nieznajomej. Widząc zachowanie dziewczynki już współczułam Jonasowi i Nielosowi, gdy ona nagle rzuciła się na szyję Philipowi:
- Fifi tak bardzo chciałam cię poznać – powiedziała uśmiechając się. Philip odsunął się i zrobił zdziwioną minę. Reszta chłopaków dusiła w sobie wybuch śmiechu. Niels udawał, że niby kaszle, ale bardziej to przypominało śmiech. Jonas jakby się zapowietrzył, bo był cały czerwony i dziwnie się trząsł. Thomasowi nagle spadły narty i co miał je podnosić one znowu spadały. Lizzy zrobiła tylko zdziwioną minę, a ja dusiłam w sobie śmiech jak tylko mogłam.
- Dla was jest specjalne wejście dla Vip’ów. Nie musicie stać w kolejce i kupować karnetów – powiedziała Odetta, która chyba nie zauważyła reakcji wszystkich.
VIII
Kiedy byliśmy na szczycie stoku, spojrzeliśmy w dół na piękną dolinę. Po obu stronach stoku był cudowny lasek, zupełnie jak z bajki.
- Robi wrażenie – skwitował Jonas
Ja z moimi kuzynami zapieliśmy sobie snowboardy a reszta narty. Jak zostanie czasu to zamierzaliśmy pójść z chłopakami do snowparku, bo triki na skateboardzie a snowboardzie za wiele się nie różnią.
Ruszyliśmy. Cóż to było za cudowne uczucie poczuć mroźne powietrze wiejące prosto w twarz. Byliśmy w połowie górki, kiedy koło mnie mignęły cztery postacie, które z zawrotną szybkością pędziły na nartach. Sekundę później minęła mnie grupa rozwrzeszczanych dziewczyn starających się ich dogonić. Zastanawiałam się, co to mogło być. Jonas z Nielsem podjechali do mnie bliżej.
- Ej, za tym laskiem jest snowpark. Może pojedziemy tam na chwilkę?- krzyknął Jonas. Obejrzałam się. Reszty nie było widać, widocznie najszybciej jechaliśmy.
- Ok., ale co z resztą? – zapytałam
- Poczekają na dole – powiedział Niels skręcając między drzewa
„Lizzy mnie zabije” pomyślałam, ale ja jej nie obiecywałam, że ją zeswatam z Jonasem.
Jechaliśmy 5 minut wyjeżdżoną ścieżką między drzewami. Lasek zaczął się rozrzedzać i zobaczyliśmy snowpark z half pipem, skoczniami, barierkami i resztą innych fajnych gadżetów.
- Wow! To od czego zaczynamy? – spytał się Niels, którego źrenice się rozszerzyły na widok świetnego snowparku
- Ja jadę na half pipe – powiedział Jonas
- Chyba czytasz mi w myślach – odpowiedziałam i wszyscy podjechaliśmy do wielkiej rynny
- Kto zaczy… - jeszcze nie skończyłam, a Niels już wykręcał świetne tricki. Poszło mu bardzo dobrze, przewrócił się tylko raz.
Następna byłam ja. Porobiłam kilka tricków, których nauczyli mnie kuzyni jeszcze w tamtym roku. Niestety do ostatniego tricku nie rozpędziłam się wystarczająco i deska zahaczyła mi o krawędź half pipe’u. Troszkę się poobijałam, ale przejazd zaliczyłam do udanych. Jonas z pośród naszej trójki jedyny się nie przewrócił.
- Świetnie ci poszło! Ten kick flip był fantastyczny! – pochwaliłam kuzyna
- Ale 360° mi się nie udała. Za mało się rozpędziłem – powiedział Jonas, ale widać było, że w gruncie rzeczy jest z siebie dumny
- Ty przynajmniej wylądowałeś na desce, a nie na pupie – wypaliłam
- Musisz mnie nauczyć tego wyskoku z backside – powiedział Niels – jak ty to zrobiłeś?
- Przez przypadek, pomyliły mi się tricki i ratując się od upadku wyskoczyłem na backsidzie i cudem wylądowałem – powiedział Jonas lekko się czerwieniąc.
W tym momencie podeszły do nas jakieś trzy dziewczyny. Jedna z nich zaczęła cos mówić do Jonasa silnie kalecząc niderlandzki. Zakłopotany kuzyn spytał się czy mówią może po angielsku.
- Yes, ty jesteś Jonas z zespołu X!nk, prawda? – powiedziała dziewczyna z kręconymi, blond włosami
- Tak – odpowiedział kuzyn zdziwiony pytaniem
- A ty Niels? – spytała się druga dziewczyna z czarnymi włosami do ramion
- Yhy – potwierdził Niels
- A ty? Ciebie nie znamy – zwróciła się do mnie dziewczyna z kręconymi włosami
- Jestem kuzynką chłopaków – odpowiedziałam czując, że ta rozmowa już mnie nudzi
- Skąd znacie X!nk? – zapytał Jonas
Jak dotąd myślałam, że kapela chłopaków jest znana tylko w Belgii, ale sądząc po kaleczeniu niderlandzkiego i tego, że te panny gadały między sobą chyba po rosyjsku, nie mogły być one belgijkami.
- Przecież jesteście popularni – powiedziała trzecia dziewczyna z brązowymi włosami do pasa
- No trochę, ale tylko w Belgii. Ale wy nie wyglądacie na belgijki – powiedział Niels, który z kolei teraz on czytał mi w myślach
- Jesteśmy z Polski – powiedziała jedna.
Hmm… Polska, Polska gdzieś o tym słyszałam… Aaa chyba już wiem gdzie to jest.
- Mam na imię Magda – powiedziała blondyna z kręconymi włosami – A to – wskazała na tą czarną – Zuza – A to Weronika – dokończyła pokazując na dziewczynę z najdłuższymi włosami.
- Yyy fajnie – powiedział nieco zakłopotany Jonas ściskając dłonie dziewczyn
- Miło mi – uśmiechnął się Niels
Mnie chyba już nie zauważyły, ale jakoś wcale mi to nie przeszkadzało.
W czasie, gdy kuzyni gadali z tymi dziewczynami pojechałam jeszcze raz zaliczyć halp pipe. Tym razem się nie przewróciłam. Jak podjechałam do chłopaków, oni mówili tej Madzie, Zuzy i Weroniki(chyba tak miały na imię?), że już musza iść.
Kiedy zjeżdżaliśmy stokiem do reszty zapytałam się Jonasa:
- O czym gadaliście?
- Najpierw tłumaczyły mi i Nielsowi gdzie jest Polska. Potem chciały autografy i pytały się, kiedy nagrywamy następną płytę – odpowiedział
- Yak sje mash – wypalił Niels
-Co?
- Yak sje mash – powtórzył
- Co ty tam mruczysz pod nosem?
- Niels uczył się Polskiego – odpowiedział za niego brat szczerząc zęby.
Za kolejne 2 części zacznie się prawdziwa akcja
|
The post has been approved 0 times
|
|
 |
 |
|
|
View next topic
View previous topic
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
© 2001/3 phpBB Group :: FI Theme ::
All times are GMT + 2 Hours
|